Trevona sarkastyczne komentarze w ogóle nie ruszyły Elaine. Uderzyło go, jak dziwne to było, że kiedyś skoczyłaby, warknęła na niego i kłóciła się o te słowa.
Ale po każdej sprzeczce zawsze się godzili. Teraz jednak z Elaine panował tylko spokój.
Trevon poczuł się trochę nieswojo, trzymając rękę na ramieniu Elaine. W następnej chwili strząsnęła ją, jakby to było nic.
"Panie Trevon Yeats, byłabym w
















