„Czy mógłbyś najpierw kontynuować ceremonię ślubną? Inne sprawy mogą poczekać.”
„Rachel Grey, dobrze wiesz, że nasze małżeństwo to tylko transakcja. Bycie panią Smith to wszystko, czego ode mnie chcesz. Więc trzymaj się z dala od moich spraw.”
Jej usta uniosły się w szyderczym uśmiechu. Nigdy nie pomyślała, że trzy lata, które z nim spędziła, były w jego oczach tylko transakcją.
Byli razem przez ostatnie trzy lata, spędzając razem większość czasu. Mogła dla niego wszystko poświęcić, pokłócić się z rodziną i ich opuścić. W zamian on nie potrafił zapanować nad swoimi uczuciami do dawnej miłości, Olivii Cruise.
„Masz tu 200 tysięcy dolarów. Powinno ci wystarczyć na spokojne życie na wsi.” Powiedział.
Najwyraźniej ostatnie trzy lata, które z nim spędziła, były warte tylko 200 tysięcy dolarów.
Nie wiedział, że te 200 tysięcy dolarów nic dla niej nie znaczyło, właściwie to nawet nie wiedział, kim ona naprawdę jest.
„Louis Smith, bogactwo twojej rodziny nic dla mnie nie znaczy, ani też nie zależy mi na byciu panią Smith. I nie przyjmę od ciebie żadnej formy przeprosin ani rekompensaty. Zapamiętaj to. Nigdy nie będzie między nami zgody.” Jej twarz wydawała się być skute lodem, a w jej oczach nie było nic poza obojętnością i determinacją.
................................................................................................
W tle rozbrzmiewał marsz weselny, Rachel szła w dół nawy w białej sukni ślubnej w kierunku Louisa Smitha, trzymającego bukiet na końcu sali.
Louis miał na sobie pasujący biały smoking. Kiedy padało na niego złote światło z tyłu, tworzyło delikatny efekt aureoli, która go otaczała, sprawiając, że wydawał się promienny i młody.
Znali się od trzech lat i razem przetrwali wiele prób i trudów. Dziś nadszedł dzień, w którym spełniło się jej marzenie. W końcu za niego wychodziła.
Żałowała tylko, że jej rodzina była przeciwna jej małżeństwu z Louisem. Więc nigdy nie otrzymała od nich błogosławieństwa.
Łzy radości zalśniły w jej oczach, gdy podszedł do niej i wręczył jej bukiet.
Ksiądz na platformie spojrzał na pannę młodą i pana młodego z łagodnością. „Panie Louisie Smith, czy bierzesz panią Rachel Grey za swoją prawowitą żonę, aby ją mieć i trzymać, od tego dnia, na dobre i na złe, w bogactwie i w biedzie, w zdrowiu i w chorobie, aż śmierć was nie rozłączy?”
Rachel kontrolowała fale emocji, które nią wstrząsały, patrząc z nadzieją na Louisa, chcąc usłyszeć od niego słowo potwierdzenia.
Louis nie wydawał się być zachwycony tą okazją i nie było żadnego podniecenia na jego twarzy. Stał tam z wahaniem, nie wypowiadając słowa, którego Rachel pragnęła usłyszeć.
W tym momencie Jane Smith wpadła przez drzwi z zewnątrz, przerywając procesję odbywającą się w kościele.
„Louis! To Olivia…” Łzy spływały po jej twarzy jak u bezradnego dziecka, gdy wymamrotała: „Ona…”
Poczucie złego przeczucia uderzyło w serce Rachel, gdy spojrzała na Louisa w oszołomieniu. Jej uścisk na jego dłoni mimowolnie się zacieśnił.
Rachel wiedziała, jakie miejsce zajmuje Olivia Cruise w sercu Louisa.
Dla Louisa Olivia była tą, która mu się wymknęła, tą, która nigdy do niego nie należała.
Po upadku rodziny Smithów Olivia opuściła go dla możliwości wyjazdu za granicę. Będąc dumnym mężczyzną, Louis zerwał wszelkie kontakty z Olivią i zamiast tego wybrał związek z Rachel.
Ale miesiąc temu Olivia wróciła do jego życia.
Louis natychmiast pobladł i z niepokojem zapytał, jego głos był ochrypły i pełen paniki: „Co się stało z Olivią?”
„Olivia straciła tak dużo krwi i nie mogli zatamować krwawienia. Lekarz powiedział, że grozi jej utrata życia” – powiedziała Jane.
Louis wyrwał rękę Rachel i wybiegł z kościoła po usłyszeniu o Olivii od Jane.
„Nie możesz odejść!” Rachel złapała Louisa za rękę, a całe jej ciało trzęsło się niekontrolowanie. Wpatrywała się w niego i powiedziała: „Louis, dzisiaj jest nasz dzień ślubu. Czy na pewno chcesz odejść?”
Goście szemrali między sobą, a niektórzy nawet rzucali im szydercze spojrzenia, które przeszywały jej serce jak ostre noże.
Wpatrywała się w niego zaczerwienionymi oczami, błagając go, by został: „Louis, czy mógłbyś najpierw kontynuować ceremonię ślubną? Inne sprawy mogą poczekać.”
„Olivia miała wypadek, próbując mnie uratować, a teraz leży w szpitalu, walcząc o życie. Nie mogę jej tak po prostu zostawić.”
Jego wyraz twarzy posmutniał, gdy zdał sobie sprawę, że nie pozwoli mu opuścić kościoła bez dokończenia ceremonii. Jego spojrzenie na nią stwardniało, gdy powiedział: „Rachel Grey, dobrze wiesz, że nasze małżeństwo to tylko transakcja. Bycie panią Smith to wszystko, czego ode mnie chcesz. Więc trzymaj się z dala od moich spraw.”
Wszystkie lata, które z nim spędziła, i wszystko, co dla niego zrobiła, było dla niego tylko transakcją handlową.
Jej źrenice się skurczyły, gdy patrzyła z niedowierzaniem na posępną twarz Louisa. Szok w jej oczach powoli zamienił się w pogardę.
Jej usta uniosły się w szyderczym uśmiechu, gdy powiedziała, jej łagodny głos był przesiąknięty rozpaczą: „Wszystko, przez co przeszliśmy, było dla ciebie tylko transakcją?”