Aurora:
– Obudź ją – usłyszałam głos Charlotte od strony drzwi.
– Panno Charlotte…
– Powiedziałam słowo, obudź ją – rzuciła, zatrzaskując drzwi, gdy wychodziła. Trzymałam oczy zamknięte w nadziei, że pokojówki mnie nie obudzą, ale nie byłam głupia; każda z nich bała się tego, co Charlotte im zrobi, jeśli nie wstanę zgodnie z jej poleceniem.
Pokojówka położyła dłoń na moim ramieniu, delikatnie je k
















