~POV Nieznajomego~
"No i? Czy udało wam się pomyślnie zinfiltrować ich granice?" zapytał szorstko złotooki mężczyzna. Jego potężny, władczy głos odbijał się od zimnych, kamiennych ścian słabo oświetlonej komnaty. Maszerował w tę i z powrotem przed swoim potężnym, skórzanym fotelem, a jego wzrok ciemniał, gdy groźnie wpatrywał się w klęczących wyrzutków drżących przed nim na podłodze.
"Obawiam się,














