~Cressida~
– Aahh! – Jęk wyrwał się z jej ust, gdy Kaelen zanurzył palce w jej róży. – Kaelenie, ja... ja nie mogę...
– Cierpliwości, moja mała żonko – powiedział Kaelen. Podobnie jak w przypadku Cressidy, jego oczy były pełne pożądania, gdy nadal pieścił jej środek.
– Pocałuj mnie – zażądał.
Kaelen usadowił się na rozkładanej sofie w ich hotelowym apartamencie, opierając się o pochylony podłokiet














