~ KATALEYA ~
"Jak... jak to w ogóle możliwe?" Wiem, że nie może należeć do Enrique... ani jego ojca? Nie... jestem pewna, że obaj nie żyją... a wtedy, gdy Enrique był mały, Hugo już tu był... więc musi należeć do kogoś przed Sebastianem Escarrą. "Pradziadka Enrique?"
Wydaje się nieco zaskoczony, po czym się uśmiecha. "Jesteś bystrą kobietą, Moja Królowo."
"Więc mam rację?" pytam z niedowierzaniem.
















