~ ENRIQUE ~
Kataleya odwraca się, spoglądając w głąb korytarza, z którego właśnie przyszła.
Moje oczy błyszczą, gdy wbiegam po schodach. Nie stawię im tam czoła… to miejsce nie zostanie zniszczone. Mam stamtąd wiele wspomnień, których nienawidzę, ale też garstkę takich, które pielęgnuję.
To wszystko, co pozostało z rodziny, którą kiedyś miałem.
– Idź. Poradzę sobie z tym, a ją zabierz ze sobą!
















