~ KATALEYA ~
Te rozmarzone, a jednak w jakiś sposób bystre oczy spoczywają na mnie, oczekując odpowiedzi. Ostra linia szczęki i pełne, idealne usta kruszą moją determinację. Niemal tak, jakby wiedziały, że potrafią rzucić na mnie ten swój uwodzicielski urok.
I choć tak bardzo chciałabym paść mu w ramiona i rozpłynąć się w jego pocałunku... nie mogę.
– Choć bardzo doceniam propozycję Alfy Enrique,
















