~ ENRIQUE ~
Wchodzę do willi. Mój umysł wciąż jest burzą myśli, gdy składam w całość wszystko to, co się wydarzyło. Tyle razy, ile ucierpiała w moim towarzystwie… To dlatego, że przyciągałem ich do siebie…
Zatrzymuję się w pół kroku, gdy zapach pysznego jedzenia uderza mnie w nozdrza, a do moich uszu dobiega ciche nucenie. Jej piękny głos przykuwa moją uwagę.
Spoglądam w stronę kuchni, przypomina
















