~ ENRIQUE ~
Kręci głową, a jej oczy błyszczą determinacją.
– On stoi tu, zaraz przede mną.
Milczę; o dziwo, nie czuję w sobie ani wściekłości, ani chęci do kłótni. Ogarnia mnie spokój, którego nawet sam nie rozumiem, ale witam go z zadowoleniem. Przynajmniej do czasu, aż coś znowu mnie wkurwi.
– Czy mógłbyś przynajmniej wypróbować ją w biegu? Nie jestem pewna co do poziomu komfortu, jaki zapew
















