~KATALEYA~
– Możemy porozmawiać? – pytam cicho Marie, podczas gdy ludzie zaczynają się rozchodzić. Widzę Luisa, który mruczy coś pod nosem wracając do środka, nieustannie nerwowo rozglądając się dookoła i wygląda na wyjątkowo znerwicowanego.
Małej, mrocznej części mnie wydaje się to dość zabawne. Tak to właśnie jest, gdy rzucasz w stronę innych potworne komentarze.
Odwracam się ponownie do Mari
















