POV Lydia
— Kochanie… wiem, że martwiłeś się tym wszystkim, ale naprawdę musisz odpocząć i uspokoić myśli, a ja znam sposób, żeby ci w tym pomóc — powiedziałam z uśmiechem, oplatając go ramionami od tyłu, podczas gdy moje palce powędrowały do jego guzików, gotowe je rozpiąć.
Minęły dwa tygodnie, odkąd zaczął się cały ten bałagan. Valerie, ta suka, zdawała się zmienić. Już nie lubiła Declana. Właśc
















