Perspektywa Valerie
Uważnie obserwowałam, chłonąc wyraz przerażenia, który przemknął przez twarz Lydii, gdy usłyszała moje słowa. Jej oczy były szeroko otwarte z niedowierzaniem, oddech szybki, gdy wielokrotnie mrugała, a Declan wyglądał na równie wstrząśniętego, mrużąc oczy z dezorientacją po tym, co właśnie powiedziałam.
– C-co powiedziałaś? Trucizna? Żartujesz sobie? – zapytała Lydia, a jej gło
















