– Pięć minut.
Powtórzyłam, a mój głos był cichy, niemal znudzony i leniwy, gdy wpatrywałam się z szerokim uśmiechem w Declana i Lydię leżącą na ziemi.
Och, jak bardzo zmieniły się czasy. W moim poprzednim życiu to ja byłam na ziemi, patrząc na nich w górę z zaskoczeniem i niedowierzaniem.
Zaskoczeniem, kiedy Declan oskarżył mnie o niewierność, podczas gdy to on mnie cały czas zdradzał. I niedowier
















