Punkt widzenia Dallas
Jest środek nocy, kiedy budzi mnie gonitwa myśli; w końcu posuwam się do przodu z tą dziwną sprawą.
Łączę się z Joshuą, by spotkał się ze mną w salonie, i jestem wdzięczna, że mieszkamy na piętrze Bety; to znacznie ułatwia takie spotkania.
— Co się dzieje, Kapitan? — pyta Joshua, siadając w fotelu.
— Musisz znaleźć Sage i przyprowadzić ją tutaj. Nie obchodzi mnie, jak daleko
















