Z perspektywy Dariusa
W chwili, gdy przyszło zaproszenie, wiedziałem, że będzie to oznaczało kłopoty między moją Matką a moim bratem bliźniakiem.
I tak, mówię „moją Matką” nie bez powodu. Daxton może być moim bratem bliźniakiem, ale ona zawsze traktowała go gorzej ode mnie, a przez pierwsze dziesięć lat naszego życia wierzyliśmy nawet, że dzieli nas cały rok.
Dopiero gdy nasz poprzedni Alfa podsłuchał rozmowę między mną a Daxtonem, powiedziano nam, że jesteśmy bliźniakami.
To wyjaśniło nam obu całkiem sporo rzeczy, a Daxton od tamtej pory odsunął się od naszej Matki; był nawet czas, kiedy odmawiał uznania, że jest jego Matką.
Wciąż nie rozumiemy, dlaczego faworyzuje mnie kosztem Daxtona, i obaj wątpimy, że kiedykolwiek się tego dowiemy.
Słucham słów, które wypowiada moja Matka, ale nie odpowiadam i nie muszę. Daxton potrafi o siebie zadbać, ale zaczyna mnie irytować nieustanne dążenie Matki do tego, by Daxton wziął wybraną Towarzyszkę, a najlepiej Daniellę.
Nikt z nas nie lubi Danielli; to sięga naszego dzieciństwa, a ona nie dała nam jeszcze powodu, by zmienić zdanie.
Daniella jest Wnuczką byłego Starszego i zawsze uganiała się za Prestonem. Nieważne, co ktokolwiek jej mówił, wciąż za nim łaziła, a my myśleliśmy, że może podstępem zmusić go do więzi wybranej pary.
Daxton, Rayden i ja zawsze byliśmy z Prestonem i widzieliśmy, jak Daniella próbowała kilku desperackich rzeczy, by dostać się do łóżka Prestona, ale dzięki Bogini nigdy jej się to nie udało. Byłby to upadek tej Watahy, a jeden z nas zostałby oskarżony o morderstwo.
Matka gapi się na mnie, gdy sugeruję, że wezmę Daniellę jako wybraną Towarzyszkę; wiem, że ona nie uważa Danielli za wystarczająco dobrą na Towarzyszkę Bety i sprzeciwi się mojej sugestii.
– Darius, to niedorzeczne. Daniella nie nadaje się na Towarzyszkę Bety; nigdy nie byłaby w stanie wspierać cię tak, jak potrzebujesz wsparcia od swojej Towarzyszki – odpowiada Matka, a ja widzę diaboliczne spojrzenie w oczach Raydena.
– W takim razie nie nadaje się też na Towarzyszkę Daxtona; w końcu są bliźniakami, a to czyni Daxtona również Betą – stwierdza Rayden i normalnie powiedziałbym, że z tym się nie dyskutuje, ale wiem, co moja Matka myśli o Daxtonie i słowie Beta w jednym zdaniu.
– Darius jest Betą Srebrnego Zaćmienia; Daxton nie posiada tytułu. Daniella może być jego wybraną Towarzyszką, ale nie mojego małego chłopca – warczy moja Matka i wiem, że Rayden wygada wszystko.
– Co masz na myśli, mówiąc, że Daxton nie posiada tytułu? Myślałam, że bliźniaki zawsze dzielą wszystko, swoją Towarzyszkę i swoją rangę – pyta Ruth, Towarzyszka Raydena.
– Niezły ratunek, Rayden – słyszę głos Prestona w naszym połączeniu myślowym.
Chciałbym usłyszeć, jak moja Matka wygrzebie się z tej kabały; albo przyzna, że Daxton też jest Betą, albo będzie musiała skłamać.
Daniella ma zniesmaczoną minę, odkąd Ruth wspomniała, że bliźniaki dzielą Towarzyszkę; wygląda na to, że nie brała tego pod uwagę.
– Masz rację, Ruth. Bliźniaki zazwyczaj dzielą Towarzyszkę i rangę, ale Daxton narobił bałaganu w swoim życiu w wieku dwudziestu lat. To haniebny okres i nie lubię, gdy mi się o nim przypomina. Powiedziałam Prestonowi, że status Daxtona został zniszczony i że tylko Darius ma prawo do bycia Betą Watahy Srebrnego Zaćmienia – odpowiada Ruth moja Matka.
Ruth patrzy na Daxtona przez bardzo długi czas i wiem, że robi mu się nieswojo przez sposób, w jaki na niego patrzy.
– Przepraszam, że się gapię, Daxtonie. Po prostu próbuję dostrzec potwora, bo tylko potwór nie zasługiwałby na swoją rangę ani prawdziwą więź partnerską. Dam ci znać, kiedy znajdę tego potwora, chociaż mam przeczucie, że patrzę w złym kierunku – mówi Ruth.
Daxton próbuje ukryć śmiech, ale ja nawet nie próbuję. Ruth wie, co powiedzieć i kiedy to powiedzieć; zawsze potrafi rozładować napiętą sytuację.
– Ruth, nie podoba mi się to, co sugerujesz… – zaczyna moja Matka, ale Ruth po prostu podnosi rękę, by ją uciszyć.
– Nic nie sugeruję. To po prostu wynik informacji, które mi dałaś; jedyne, co mogłam wymyślić, to to, że cokolwiek zrobił Daxton, musiało odmalować go jako potwora i nic mniej. Nie widzę w nim tego potwora i wątpię, by jego Towarzyszka go zobaczyła – odpowiada Ruth, a ja widzę, jak Daxton trzęsie się ze śmiechu.
Nasza Matka nie jest przyzwyczajona do tego, że ktoś jej przerywa albo mówi, co o niej myśli, a Ruth nie ma problemu z robieniem obu tych rzeczy.
– Daxton nigdy nie znajdzie swojego połączenia po tylu latach; czas, by zaakceptował fakt, że nigdy nie będzie miał prawdziwej więzi partnerskiej – mówi moja Matka, a ja muszę zacisnąć zęby, by siedzieć cicho.
– Dobra, zobaczmy, czy dobrze to rozumiem. Wierzysz, że Daxton nigdy nie znajdzie swojej Towarzyszki, ale to oznacza również, że Darius nigdy nie znajdzie swojej. Ponieważ Daxton nigdy nie znajdzie swojej Towarzyszki, chcesz, żeby wziął wybraną Towarzyszkę, a to oznacza, że Darius też musi znaleźć wybraną Towarzyszkę.
Są bliźniakami, a to oznacza dzielenie Towarzyszki; może Daniella jest gotowa wziąć dwóch Towarzyszy. Och, chwileczkę. Jej twarz mówi mi wystarczająco dużo; brzydzi ją pomysł posiadania dwóch Towarzyszy. To pozostawia mnie z jednym ostatnim pytaniem: po co zadowalać się bliźniakiem, który według jego Matki nie ma prawa do wysokiej rangi? – stwierdza Ruth, jej oczy są wlepione w oczy mojej Matki.
Cholera, ta kobieta jest dobra. Zdołała zadać pytanie, które umykało mi przez te wszystkie lata.
Moja Matka wygląda nieco blado, a Daniella wygląda, jakby miała zaraz zwymiotować; dlaczego ta dedukcja Ruth tak bardzo je niepokoi? Czy przez te wszystkie lata coś mi umykało?
















