Minęło pięć minut, a Nadia z wielką wprawą unikała ciosów Granta. Mimo niewielkiego wzrostu, wykorzystywała swoją drobną posturę, by utrudnić Grantowi trafienie.
Będąc wyższym, musiał bardziej się schylać, by jej dosięgnąć, ale zanim zdążył to zrobić, ona robiła unik lub fikołka, sprawiając, że jego uderzenia i kopnięcia trafiały w próżnię.
Trenujący wojownicy zamarli z wrażenia, obserwując jej
















