Kilka dni wcześniej w rezydencji Watahy Obsydianowego Księżyca wrzało. Scarlett odchodziła od zmysłów, nie mogąc już znieść szorstkiego traktowania przez Alfę Killiana.
To był jeden z tych dni po treningu, kiedy wbrew jego woli weszła za nim do biura. "Wyjdź, Scarlett. Mam pracę" – warknął Alfa Killian. Jego nastrój pogorszył się drastycznie od czasu odejścia Shae.
Rzadko się uśmiechał i nic go ju
















