– Przeznaczona – odpowiedział Alfa Lorenzo; jego spojrzenie pociemniało z zaborczości, gdy powolnym krokiem ruszył w stronę Cassidy. – Jak masz na imię? Jestem Alfa Lorenzo. – Cassidy nie było na miejscu, gdy przybył poprzedniego wieczoru.
Po tamtej nocy na gali rozdania nagród Vivienne zerwała z nim wszelkie formy kontaktu, ale również dobrze zrobiła, zachowując dla siebie informację, że ją odurz
















