– Franklin, umawialiśmy się, że nie będziemy się ze sobą kontaktować, dopóki wszystko nie zostanie załatwione – szepnęła Scarlett, chowając się w swoim pokoju, by odebrać połączenie.
Jej serce waliło jak młotem; bała się, że ktoś może je usłyszeć. O czym Franklin myślał, dzwoniąc do niej, skoro ustalili, że to ona będzie inicjować wszystkie rozmowy?
– Nie miałem żadnych wieści, a obiecałaś dzwonić
















