– Alfo Killianie, co ty wyprawiasz? – zapytała Shae z irytacją, nie rozumiejąc, w jaką grę on teraz gra. Nie chciał jej, dlaczego więc tak trudno było mu pozwolić jej odejść?
Alfa Killian wpatrywał się w nią z mrocznym, poważnym spojrzeniem. – Nie mogę pozwolić ci odejść z niczym. Nie zaakceptuję tego.
Shae poczuła, jak oddech więźnie jej w gardle. Jej ojciec był bogatszy od Alfy Killiana, więc po
















