Kilka dni wcześniej, gdy Alfa Killian zostawił Vivienne w kurorcie, poczuła pustkę, ale z wielką determinacją wykonała telefon. „Wyślijcie helikopter”.
Wszystko zostało przygotowane z wyprzedzeniem, ale po drugiej stronie zapadła chwila wahania, zanim padła krótka odpowiedź: „Dobrze”.
Astra, jej wilczyca, natychmiast się odezwała. „Ranisz go”.
„On zranił mnie mocniej. Czy to nie ty wcześniej namaw
















