Gemma czuła się dziwnie i nieswojo. To było uczucie, którego nie potrafiła opisać słowami; zaczęła szukać Shae, ale tej nigdzie nie było.
Jakoś to dziwne przeczucie zdawało się ją gdzieś prowadzić, jakby straciła kontrolę nad własnymi krokami.
Dopiero gdy dotarła do ogrodu, poczuła się nieco lżej. Zaskoczył ją jednak widok dwojga ludzi oddających się obrzydliwemu pocałunkowi, jakby nawzajem przeżu
















