Wcześniej Alfie Killianowi udało się dogonić matkę, ale Callista była już zmęczona, więc nie mogli porozmawiać przy granicach, gdzie udała się na spacer. Widok stamtąd zapierał dech w piersiach dzięki palmom królewskim, które posadziła wzdłuż całej granicy. Podczas przechadzek było tam niezwykle cicho i spokojnie.
„Mamo, musimy porozmawiać. Chodzi o Shae” – krzyknął z oddali Alfa Killian, podbiega
















