POV Alarika
Głos Genevieve wyrwał mnie z zamyślenia. — Nadchodzi Królowa! — zaćwierkała, podbiegając do nas. — Musiałam zrobić jeszcze jedno okrążenie, a ta leniwa tutaj pobiegła do domu. — Posłała Serafinie droczące się spojrzenie, po czym wspięła się na palce i złożyła szybki pocałunek na moich ustach. — Cześć, kochanie. Wyglądasz szykownie jak zawsze.
Miałem ochotę się wzdrygnąć, ale zmusiłem się do bezruchu, zachowując sztywną postawę. To było tylko zwykłe muśnięcie ustami — powinno być nieszkodliwe. Ale nieważne, ile razy to robiła, zawsze mnie to irytowało. I nie chodziło tylko o nią. Chodziło o każdą kobietę. Czułość w moim mniemaniu była naruszeniem granic. Czymś brudnym. Czymś nieczystym. Czymś, czym nie zamierzałem dać się zainfekować.
— Genna — powiedziałem, wymuszając uśmiech i od niechcenia wycierając pocałunek z policzka wierzchem dłoni, jakby jej usta zostawiły po sobie coś niepożądanego.
— Wszystko w porządku? — zapytała Genevieve, zerkając na Serafinę i na mnie. Spojrzała na mnie, potem z powrotem na Serafinę, jakby próbowała coś wywnioskować. Ale oczy Serafiny — oczy Serafiny pozostały utkwione we mnie. Było w nich coś jeszcze. Coś jak... gniew. Nie. Furia.
To spojrzenie sprawiało, że wszystko stawało się bardziej intensywne. Nie mogłem powstrzymać się od podsycania tego stanu, czerpiąc satysfakcję z tego, jak bardzo potrafię jej dopiec.
— Wszystko gra. Prawda, Fringe? — powiedziałem spokojnie, zachowując kamienną twarz.
Uwielbiałem wypowiadać to nazwisko. Sposób, w jaki całe jej ciało napinało się, gdy je słyszała. Sposób, w jaki sprawiało, że jej oczy błyszczały. Kochałem to, jak bardzo go nienawidziła. Jak ją to rozwścieczało. Za każdym razem to do niej docierało, a ten ogień wokół niej — to było uzależniające.
Jej usta zacisnęły się w wąską linię. — Tak. Wszystko gra. — Jej głos był napięty, jakby próbowała zachować spokój, ale widziałem to. Czulem to. Zaraz miała wybuchnąć.
Genevieve promieniała, całkowicie nie dostrzegając napięcia. — Cóż, nasza Sera potrzebuje od ciebie przysługi.
— Doprawdy? — rzekłem, przenosząc całą uwagę na Serafinę. Widziałem jej wahanie, niepewność co do tego, jak zapytać, i nie mogłem powstrzymać radości z tego faktu.
Serafina przez chwilę marszczyła czoło. Wtedy Genevieve szturchnęła ją, jakby popychając ją do powiedzenia tego, co trzeba. Serafina przestąpiła z nogi na nogę, wyraźnie nieswojo. Wyraźnie nie była przyzwyczajona do proszenia o cokolwiek, a zwłaszcza mnie. To sprawiało, że była nerwowa, co z kolei dawało mi... satysfakcję.
Serafina znów się zawahała, gubiąc słowa. Nienawidziła tego. — Ja, yyy... muszę napisać tekst do mojej pracy dyplomowej. Mojemu redaktorowi nie spodobały się dwa ostatnie, więc pomyślałam, że mogłabym...
— Pomyślała, że napisze o tobie! — przerwała jej Genevieve, uśmiechając się szeroko, jakby to był najlepszy pomysł pod słońcem. — No bo kto nie chciałby przeczytać historii o Alariku Vanie?
Serafina wymamrotała coś pod nosem, żałując, że w ogóle stoi przede mną. Widziałem to wypisane na jej twarzy.
— Historia o mnie? — zapytałem, unosząc brew.
Odchrząknęła i spróbowała ponownie. — Tak, tylko parę pytań. Może mogłabym pochodzić za tobą jak cień przez tydzień czy coś. To nie zajmie dużo czasu. Wiem, że jesteś zajęty.
— Bardzo — szepnąłem chłodno. Teraz nie było już odwrotu. Czegoś ode mnie potrzebowała i widziałem, jak bardzo nie chciała o to prosić. To było jak kapitulacja. Właśnie tym to było.
Gdzieś z tyłu głowy wyobraziłem sobie, jak kapituluje w inny sposób — cicho, bez słowa, pozwalając mi po prostu przejąć kontrolę. Pozwalając mi kontrolować rytm jej ciała. Odepchnąłem tę myśl.
To Serafina Fringe — najlepsza przyjaciółka Genevieve — ewidentnie nie w moim typie — zbyt emocjonalna. Zdecydowanie nie materiał na przelotną przygodę.
— Och, no weź — wtrąciła się znów Genevieve, muskając moje ramię w ten znajomy sposób, który nigdy na mnie nie działał. — Wiem, że masz urwanie głowy, ale czy nie mógłbyś wcisnąć gdzieś naszej małej Sery?
Nie umknęło mojej uwadze, jak zmieniła się twarz Serafiny. Jej usta się zacisnęły i widziałem, że nienawidzi, gdy mówi się o niej w ten protekcjonalny sposób.
— Dobra — powiedziałem, tylko po to, by Genevieve zdjęła ze mnie ręce. — Wpadnij później do biura. Myślę, że znajdę dla ciebie czas. — Powtórzyłem słowa Genevieve, dając jasno do zrozumienia, że robię jej przysługę. Jej twarz drgnęła z irytacji. Próbowała to ukryć, ale nie zamierzałem się tym przejmować.
— Dziękuję, kochanie — zagruchała Genevieve, nagradzając mnie kolejnym pocałunkiem — tym razem trwającym o odrobinę za długo. Ręce Genevieve przesunęły się po moim kołnierzyku, poprawiając go, jakby próbowała mnie sobie zawłaszczyć. Ale widziałem Serafinę — patrzyła, próbując to zignorować. Odwróciła wzrok, a jej twarz nieco spąsowiała. Prawie słyszałem jej myśli, mimo że nie wypowiedziała ani słowa.
— Wiedziałem, że tego nienawidzi.
Z czymś walczyła. Z czymś, do czego nie chciała się przyznać.
Wiedziałem, że podkochiwała się we mnie w liceum. Kilka razy przyłapałem ją na wpatrywaniu się we mnie, widziałem, jak jej wzrok zatrzymywał się na mnie o sekundę za długo. Mogłem sobie tylko wyobrażać, o czym wtedy fantazjowała — jak pewnie marzyła o byciu ze mną, tak jak tyle innych dziewczyn. Ten ogień, którym we mnie rzucała, nie mógł być tylko gniewem — to musiało być coś więcej. Musiało.
Chciała mnie.
Ale pani Nieskazitelna nigdy by się do tego nie przyznała.
Jestem w końcu narzeczonym jej najlepszej przyjaciółki. Jestem w zasadzie owocem zakazanym.
— Dzięki — wymamrotała, gdy zacząłem odchodzić. Jej głos brzmiał niemal niechętnie.
Odwróciłem się jeszcze, a mój wzrok spoczął na jej ustach.
Walczyłem z głębokim pragnieniem skosztowania tych jej pełnych ust w kształcie serca.
Alaric, ona jest zbyt słodka, zbyt niewinna, zbyt dobra dla ciebie. Nigdy nie pasowałaby do twojego świata — twojego zimnego, mrocznego świata.
— Do później, Fringe — uśmiechnąłem się kpiąco. Skrzywiła się.
Odszedłem z jedną myślą w głowie.
Mogę ją nauczyć.
Mogę wciągnąć ją do mojego mrocznego świata.
Mogę ją nauczyć, jak być dziewczyną Alarika Vane'a.





![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)


