Wytatuowana dla prześladowcy: Zakochana w narzeczonym najlepszej przyjaciółki

Wytatuowana dla prześladowcy: Zakochana w narzeczonym najlepszej przyjaciółki

Autor: Football Boy

Zbyt słodkie dla mnie
Autor: Football Boy
14 cze 2026
POV Alarika Głos Genevieve wyrwał mnie z zamyślenia. — Nadchodzi Królowa! — zaćwierkała, podbiegając do nas. — Musiałam zrobić jeszcze jedno okrążenie, a ta leniwa tutaj pobiegła do domu. — Posłała Serafinie droczące się spojrzenie, po czym wspięła się na palce i złożyła szybki pocałunek na moich ustach. — Cześć, kochanie. Wyglądasz szykownie jak zawsze. Miałem ochotę się wzdrygnąć, ale zmusiłem się do bezruchu, zachowując sztywną postawę. To było tylko zwykłe muśnięcie ustami — powinno być nieszkodliwe. Ale nieważne, ile razy to robiła, zawsze mnie to irytowało. I nie chodziło tylko o nią. Chodziło o każdą kobietę. Czułość w moim mniemaniu była naruszeniem granic. Czymś brudnym. Czymś nieczystym. Czymś, czym nie zamierzałem dać się zainfekować. — Genna — powiedziałem, wymuszając uśmiech i od niechcenia wycierając pocałunek z policzka wierzchem dłoni, jakby jej usta zostawiły po sobie coś niepożądanego. — Wszystko w porządku? — zapytała Genevieve, zerkając na Serafinę i na mnie. Spojrzała na mnie, potem z powrotem na Serafinę, jakby próbowała coś wywnioskować. Ale oczy Serafiny — oczy Serafiny pozostały utkwione we mnie. Było w nich coś jeszcze. Coś jak... gniew. Nie. Furia. To spojrzenie sprawiało, że wszystko stawało się bardziej intensywne. Nie mogłem powstrzymać się od podsycania tego stanu, czerpiąc satysfakcję z tego, jak bardzo potrafię jej dopiec. — Wszystko gra. Prawda, Fringe? — powiedziałem spokojnie, zachowując kamienną twarz. Uwielbiałem wypowiadać to nazwisko. Sposób, w jaki całe jej ciało napinało się, gdy je słyszała. Sposób, w jaki sprawiało, że jej oczy błyszczały. Kochałem to, jak bardzo go nienawidziła. Jak ją to rozwścieczało. Za każdym razem to do niej docierało, a ten ogień wokół niej — to było uzależniające. Jej usta zacisnęły się w wąską linię. — Tak. Wszystko gra. — Jej głos był napięty, jakby próbowała zachować spokój, ale widziałem to. Czulem to. Zaraz miała wybuchnąć. Genevieve promieniała, całkowicie nie dostrzegając napięcia. — Cóż, nasza Sera potrzebuje od ciebie przysługi. — Doprawdy? — rzekłem, przenosząc całą uwagę na Serafinę. Widziałem jej wahanie, niepewność co do tego, jak zapytać, i nie mogłem powstrzymać radości z tego faktu. Serafina przez chwilę marszczyła czoło. Wtedy Genevieve szturchnęła ją, jakby popychając ją do powiedzenia tego, co trzeba. Serafina przestąpiła z nogi na nogę, wyraźnie nieswojo. Wyraźnie nie była przyzwyczajona do proszenia o cokolwiek, a zwłaszcza mnie. To sprawiało, że była nerwowa, co z kolei dawało mi... satysfakcję. Serafina znów się zawahała, gubiąc słowa. Nienawidziła tego. — Ja, yyy... muszę napisać tekst do mojej pracy dyplomowej. Mojemu redaktorowi nie spodobały się dwa ostatnie, więc pomyślałam, że mogłabym... — Pomyślała, że napisze o tobie! — przerwała jej Genevieve, uśmiechając się szeroko, jakby to był najlepszy pomysł pod słońcem. — No bo kto nie chciałby przeczytać historii o Alariku Vanie? Serafina wymamrotała coś pod nosem, żałując, że w ogóle stoi przede mną. Widziałem to wypisane na jej twarzy. — Historia o mnie? — zapytałem, unosząc brew. Odchrząknęła i spróbowała ponownie. — Tak, tylko parę pytań. Może mogłabym pochodzić za tobą jak cień przez tydzień czy coś. To nie zajmie dużo czasu. Wiem, że jesteś zajęty. — Bardzo — szepnąłem chłodno. Teraz nie było już odwrotu. Czegoś ode mnie potrzebowała i widziałem, jak bardzo nie chciała o to prosić. To było jak kapitulacja. Właśnie tym to było. Gdzieś z tyłu głowy wyobraziłem sobie, jak kapituluje w inny sposób — cicho, bez słowa, pozwalając mi po prostu przejąć kontrolę. Pozwalając mi kontrolować rytm jej ciała. Odepchnąłem tę myśl. To Serafina Fringe — najlepsza przyjaciółka Genevieve — ewidentnie nie w moim typie — zbyt emocjonalna. Zdecydowanie nie materiał na przelotną przygodę. — Och, no weź — wtrąciła się znów Genevieve, muskając moje ramię w ten znajomy sposób, który nigdy na mnie nie działał. — Wiem, że masz urwanie głowy, ale czy nie mógłbyś wcisnąć gdzieś naszej małej Sery? Nie umknęło mojej uwadze, jak zmieniła się twarz Serafiny. Jej usta się zacisnęły i widziałem, że nienawidzi, gdy mówi się o niej w ten protekcjonalny sposób. — Dobra — powiedziałem, tylko po to, by Genevieve zdjęła ze mnie ręce. — Wpadnij później do biura. Myślę, że znajdę dla ciebie czas. — Powtórzyłem słowa Genevieve, dając jasno do zrozumienia, że robię jej przysługę. Jej twarz drgnęła z irytacji. Próbowała to ukryć, ale nie zamierzałem się tym przejmować. — Dziękuję, kochanie — zagruchała Genevieve, nagradzając mnie kolejnym pocałunkiem — tym razem trwającym o odrobinę za długo. Ręce Genevieve przesunęły się po moim kołnierzyku, poprawiając go, jakby próbowała mnie sobie zawłaszczyć. Ale widziałem Serafinę — patrzyła, próbując to zignorować. Odwróciła wzrok, a jej twarz nieco spąsowiała. Prawie słyszałem jej myśli, mimo że nie wypowiedziała ani słowa. — Wiedziałem, że tego nienawidzi. Z czymś walczyła. Z czymś, do czego nie chciała się przyznać. Wiedziałem, że podkochiwała się we mnie w liceum. Kilka razy przyłapałem ją na wpatrywaniu się we mnie, widziałem, jak jej wzrok zatrzymywał się na mnie o sekundę za długo. Mogłem sobie tylko wyobrażać, o czym wtedy fantazjowała — jak pewnie marzyła o byciu ze mną, tak jak tyle innych dziewczyn. Ten ogień, którym we mnie rzucała, nie mógł być tylko gniewem — to musiało być coś więcej. Musiało. Chciała mnie. Ale pani Nieskazitelna nigdy by się do tego nie przyznała. Jestem w końcu narzeczonym jej najlepszej przyjaciółki. Jestem w zasadzie owocem zakazanym. — Dzięki — wymamrotała, gdy zacząłem odchodzić. Jej głos brzmiał niemal niechętnie. Odwróciłem się jeszcze, a mój wzrok spoczął na jej ustach. Walczyłem z głębokim pragnieniem skosztowania tych jej pełnych ust w kształcie serca. Alaric, ona jest zbyt słodka, zbyt niewinna, zbyt dobra dla ciebie. Nigdy nie pasowałaby do twojego świata — twojego zimnego, mrocznego świata. — Do później, Fringe — uśmiechnąłem się kpiąco. Skrzywiła się. Odszedłem z jedną myślą w głowie. Mogę ją nauczyć. Mogę wciągnąć ją do mojego mrocznego świata. Mogę ją nauczyć, jak być dziewczyną Alarika Vane'a.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Zbyt słodkie dla mnie – Wytatuowana dla prześladowcy: Zakochana w narzeczonym najlepszej przyjaciółki | Czytaj powieści online na beletrystyka