Sasha przygotowała się już na zamknięcie restauracji. Nie miała nawet pieniędzy na jej odnowienie.
Ale kiedy następnego dnia przybyła i zobaczyła salę jadalną całkowicie przywróconą do pierwotnego stanu, uszczypnęła się, by sprawdzić, czy nie śni.
Kierownik sali podszedł bliżej i szepnął jej coś do ucha, co sprawiło, że mocniej zacisnęła dłoń na torebce.
Pospiesznie udała się do swojego biura,
















