Słysząc wściekły wybuch kobiety, Sasza tylko szyderczo się uśmiechnęła.
– Jeśli twój tatuś ma taką władzę, to proszę bardzo, niech zamknie moją restaurację jutro. Ale na razie ty i twoja mała grupka śmieci wypadajcie stąd.
W momencie, gdy skończyła mówić, ochroniarze pojawili się jak na zawołanie.
Wtedy Jenna, która siedziała na końcu stołu, nagle wstała, a po jej policzkach spływały łzy. Wygląda
















