Perspektywa trzeciej osoby
To był piękny letni dzień na Górnym Półwyspie Michigan. Słońce świeciło, a ciepły letni wiatr mierzwił włosy Eliana, gdy ten szedł w stronę sierocińca.
Elian nucił pod nosem cichą melodię, gładząc się po brzuchu. Jego oczy błądziły, chłonąc wszystko: dzieci bawiące się na placu zabaw, ludzi idących z miasteczka do domu watahy i innych siedzących pod drzewami lub na kocac



![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)




