Punkt widzenia Rorika
Gdy poczułem, że nie stracę kontroli, wszedłem na łóżko i przysunąłem się do jego gniazda. Przechylił głowę w moją stronę, a jego jasnoniebieskie oczy spojrzały na mnie, lśniąc od łez. Serce mnie zakłuło na widok tego, jak niemal błagał mnie wzrokiem, bym coś zrobił, bym mu pomógł.
Nagle krzyknął i znów zwinął się w kulkę, trzymając się za brzuch.
— Sp-spraw, żeby to pr-przes



![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)




