POV Rorika
Jest 8:00 rano, wracam do swojego pokoju po porannym biegu.
Ostatnie kilka nocy wyglądało tak samo. Próbuję zasnąć, ale kończę leżąc w łóżku, aż Naelin w końcu puka do moich drzwi między drugą a trzecią nad ranem. Wtedy mogę obserwować mojego sfrustrowanego małego partnera, jak wpada do mojego pokoju i ze złością pakuje się do łóżka.
Obserwowanie, jak próbuje z tym walczyć, jest takie z



![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)




