Rozdział 45: To ja go zabiję
Callan
Usiadłem do gry w karty, bo to był dla mnie długi dzień, chciałem się po prostu zrelaksować. Bryce siedział naprzeciwko mnie, a z nami był mój Mechanik, profesjonalny oszust, którego pozyskałem, gdy przyłapałem go na próbie kradzieży. Dałem mu wybór: albo zginie, albo będzie dla mnie pracował. Graliśmy przeciwko dwóm facetom, którzy nie należeli do żadnej z moi
















