Killian starannie nałożył krem na skórę Kaelie, a kiedy skończył, jej twarz była czerwona jak jabłko.
„Dzięki”. Spuściła głowę, dziękując mu, czując, jak miejsca, których dotknął, stają się jeszcze gorętsze.
Widząc jej nieśmiałą reakcję, Killian zachichotał. „Chodźmy”.
Oboje ruszyli ramię w ramię w stronę wejścia na spływ pontonowy.
Nagle Elara odwróciła się do Kaelie. „Usiądźmy w jednym rzędzie,
















