Dzisiejsze przyjęcie przyciągnęło elitę społeczności Likanów z wielkich watah, a pokazywanie się u boku Killiana było zbyt rzucające się w oczy. Kaelie chciała zachować dyskrecję.
"Dlaczego? Nie lubisz mojego towarzystwa?". Nastrój Killiana wyraźnie się pogorszył, gdy to usłyszał.
"Po prostu nie lubię nadmiernej uwagi... a ty jesteś jak latarnia, która przyciąga spojrzenia wszędzie, gdzie się poja
















