— Tak. — Martwiąc się, że Kaelie może nie odczytać jego charakteru pisma, Killian pisał celowo powoli, dbając o to, by każdy znak był czysty i wyraźny.
Choć w rzeczywistości nie potrzebowała tych notatek, widok Killiana, który osobiście zapisał dla niej cały zeszyt, poruszył Kaelie.
— Panie Vandermere, czy w ten sposób zawsze pan uwodzi dziewczyny?
— Nie. Jesteś pierwszą i będziesz ostatnią.
Wyglą
















