"Przykro mi, proszę pani, ale pani zaproszenie jest rzeczywiście sfałszowane".
"To niemożliwe". Twarz Piper Shelby zzieleniała z wściekłości. "Czy wiesz, kim jestem? Nie ma mowy, żeby zaproszenie naszej rodziny było fałszywe".
"Przykro mi, nie wiem, kim pani jest, ani mnie to nie obchodzi. Ale jestem pewien, że nie wejdzie pani na jacht".
"Ty—"
Piper Shelby kipiała ze złości.
"Nie mam na to czasu.
















