POV Harper
Oczy Brody'ego rozszerzyły się lekko ze zdziwienia, ale po chwili na jego ustach pojawił się uśmiech. Wstałam i pociągnęłam go na parkiet. Szczerze mówiąc, lęk przed tym, że ktoś mógłby mnie obmacywać, zniknął przy Brodym. To dziwne, jak bezpiecznie się przy nim czułam. Jakby nikt nie mógł mnie tknąć, gdy on był w pobliżu.
Tańczyliśmy przez następną godzinę, poruszając się w rytm muzyki
















