POV Harper
Brody trzymał w dłoni bukiet piwonii. Zdjął okulary przeciwsłoneczne i spojrzał na mnie, idąc w moją stronę, podczas gdy ja wpatrywałam się w niego, jak wryta. Gdy podszedł bliżej, uśmiechnął się. „Powinnaś była mi powiedzieć, dlaczego nie możesz mnie dzisiaj uczyć”.
Przygryzłam wargę, a na moje policzki wypłynął blady rumieniec. „Ja... nigdy nikomu o tym nie wspominałam” – wymruczałam.
















