POV Harper
Ryker postąpił krok naprzód, teraz już z zupełnie poważną miną. — Brody, mogę z tobą porozmawiać przez chwilę? Na osobności?
Brody skinął głową, rzucając mi przepraszające spojrzenie. — Zaraz wracam, dobrze? — powiedział do mnie cicho.
Przytaknęłam, próbując uspokoić walące serce. Brody i Ryker wyszli z pokoju, kierując się na górę. Zostałam sama z Sienną. Usiadła obok mnie, uśmiechając
















