Impreza w bractwie (1)
Perspektywa Harper
Moja współlokatorka, Zoey, wpadła do pokoju późno w nocy, przeklinając facetów w czambuł.
– Pieprzeni wariaci! – splunęła, zdejmując ubrania i kierując się do łazienki. Na studiach coś takiego jak prywatność po prostu nie istnieje. Zrzuca się ją jak wężową skórę.
Wciąż byłam pod wrażeniem „efektu Brody’ego”, myśląc o tym, jak wziął mnie na kolana i trzyma
















