Rozdział 81
Rhea
Wiem, o co proszę, wiem dokładnie. A jednak się boję. Moje oczy pozostają na nim, nie potrafiąc uciec. Chwyta moją twarz i unosi ją, przyciskając swoje wargi do moich, zmuszając mnie do pocałunku, którym, jak wiem, zamierza mnie obdarzyć. I pozwalam na to.
Wysysa dech prosto z moich płuc. Ale tym razem wydaje się to bardziej przerażające, bo wiem, że teraz to on. On. Kael. Pod
















