Rozdział 96
Rhea
Rozpoznaję ten domek sprzed jakiegoś czasu, z pierwszego razu, gdy tu przyjechałam – kiedy przyprowadził mnie tu Aron. To nie było tak dawno temu. Ale teraz wszystko jest zupełnie inne, z Kaelem u steru, a po Aronie nie ma ani śladu.
Niebo jest bezchmurne. Nie rozumiem, co my tu robimy. Drogi również są przejezdne.
Nie ma powodu, by się zatrzymywać.
Wygląda jednak na to, że on nie
















