Ostrzeżenia: Ta książka może zawierać przemoc, treści erotyczne i przeznaczone dla dojrzałego odbiorcy oraz BDSM! Wiem, co sobie myślisz: to musi być brudna, sprośna książka pełna fantastycznych, erotycznych opowieści. "Odsłaniając Tapestry Przyjemności" zabiera czytelników w eklektyczną podróż przez różnorodne krajobrazy seksualne różnych postaci. Każdy rozdział rozwija unikalną narrację, badając zawiłości pożądania, intymności i odkrywania siebie. Od potajemnych romansów po niekonwencjonalne związki, powieść splata mozaikę ludzkich doświadczeń, podważając uprzedzenia i celebrując wieloaspektową naturę seksualności. Podczas gdy bohaterowie nawigują swoimi pragnieniami, historia zaprasza czytelników do refleksji nad własnymi perspektywami, wspierając zniuansowane badanie spektrum ludzkich połączeń. Ta powieść jest gorąca i pełna nagłej miłości i pożądania w najlepszym wydaniu, z dominującymi bohaterami alfa, całkowicie obsesyjnie pragnącymi posiąść swoją nietkniętą bohaterkę. Więc jeśli szukasz gorącej, sprośnej, brudnej powieści o dzikich fantazjach seksualnych, to właśnie ją znalazłeś. Na przykład, może historia, która obejmuje: Przystojnego profesora i jego napaloną studentkę! Albo romans między: Seksowną sąsiadką, gotową na to, by przeleciał ją jej długoletni obiekt westchnień! Albo coś w stylu Pięćdziesięciu Twarzy Greya: Dominujący i jego Submisja. Ta książka ma kategorię wiekową 18+... Jeśli znosisz upał, dołącz do jazdy, bo podczas czytania zrobi się gorąco.

Pierwszy Rozdział

OSTRZEŻENIE O DRASTYCZNYCH TREŚCIACH I ZASTRZEŻENIE Ta powieść to mroczna, antropologiczna erotyka, która zgłębia pierwotne głębiny ludzkiego pożądania, władzy i uległości. Nie jest dla osób o słabych nerwach. Jeśli czujesz się niekomfortowo z moralnie dwuznacznymi postaciami, intensywną dynamiką władzy lub wyrazistymi scenami, które przekraczają granice zgody, to nie jest książka dla ciebie. Ta historia zawiera: • Wyraźną erotykę – Bez zaciemnień, tylko surowa, niczym nieskrępowana pasja. • Mrok i dwuznaczną zgodę – Walki o władzę, gierki umysłowe i momenty zacierające granice między przyjemnością a poddaniem. • Eksplorację BDSM i Kinków – Gorących, dominujących mężczyzn, którzy biorą, co chcą, i uległe kobiety, które pragną tego w sposób, którego nie zawsze rozumieją. • Kink „Daddy” i Posiadanie – Obsesja, kontrola i mężczyźni, którzy ustalają zasady. • Pierwotne i szorstkie spotkania – Pościg, schwytanie, zawłaszczenie. Dreszczyk polowania i słodka agonia poddania. • Drastyczne i szokujące tematy – W tym przymus, niewola, manipulacja i nietradycyjne związki. • Psychologiczną grę i obsesję – To nie jest przeciętny romans; ta miłość jest niebezpieczna, uzależniająca i pochłaniająca. Jeśli cokolwiek z powyższego sprawia, że czujesz się niekomfortowo, prosimy, opuść teraz tę stronę. Książka ta została napisana dla dorosłych czytelników o mrocznym umyśle, którzy przyjmują zakazane fantazje i niczym nieograniczoną, pierwotną wyobraźnię. Zostałeś ostrzeżony. Teraz wejdź… jeśli się odważysz. Wizyta Diabła; Wstęp – Zoey jest prostą gospodynią domową, której męża nigdy nie ma w domu, co sprawia, że jest napalona i pozbawiona towarzystwa. Samotność Zoey stała się chorobą, dopóki nie odwiedził jej diaboliczny brat przyrodni. P.O.V Zoey Beauchamp Dysząc, jego dłonie delikatnie głaskały jej piersi. Zadrżała z podniecenia, a jej cipska ociekała wilgocią. Wiła się na prześcieradle i jęczała. „Matthew… ooh Matthew… ooh, kochanie!” Ujrzała twardego, spuchniętego penisa męża i natychmiast wyciągnęła rękę, by go dotknąć, a wtedy jej sny rozwiały się wraz z nadejściem poranka i wtedy to do niej dotarło: była sama. Zoey Beauchamp szarpnęła się na łóżku, a kołdra opadła z jej pełnego życia młodego ciała. Jej piersi były spuchnięte i obficie wypiętrzone pod różową tkaniną koszuli nocnej, przez którą przebijały sztywne sutki. Spojrzała na piersi, które lekko bolały po mokrym śnie, i objęła je dłońmi. Gdy powoli pieściła swoje twarde, spuchnięte sutki, zamknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu. Długie pasma jej rudych włosów lśniły w porannym świetle, gdy jej głowa poruszała się na boki. Poczuła kolejny wytrysk, który z niej trysnął. To było grzeszne i okropne, że tak bardzo tęskniła za mężem. Zoey tęskniła nie tylko za jego obecnością, ale także za jego pocałunkami i dotykiem. Powiedziała sobie, że powinna skupić się na jego wspaniałych cechach charakteru i czułości, jaką ją darzył, i potrafiła to robić, gdy była przytomna. Ale kiedy spała, bardziej zmysłowa część jej natury dawała o sobie znać, i śniła, że jest w ramionach męża, poddając się jego silnemu popędowi seksualnemu. Jej sny zawsze kończyły się tym, że twardy penis Matthew’a w nią wnikał, pozostawiając ją intensywnie sfrustrowaną i samotną. Wstała z łóżka i weszła do łazienki. Stanęła przed lustrem, ściągnęła koszulę nocną i zsunęła pasujące majtki od bikini. Wpatrywała się w swoje ciało w lustrze i pomyślała, jak bardzo potrzebuje seksu. Jej oddech był przyspieszony, sutki różowe i spuchnięte, a cipska ociekała wilgocią. Choć Zoey miała dwadzieścia dwa lata, jej figura pozostała tak młodzieńcza, jak wtedy, gdy miała siedemnaście. Jej niewinna, okrągła twarz wzmacniała ten młodzieńczy wizerunek. Gdyby odwiedziła szkołę średnią, mogłaby wmieszać się w tłum uczniów, nie przyciągając szczególnej uwagi, poza tą, którą zawsze wzbudzała jej wyjątkowa uroda. Lekko przejechała dłonią po czubkach piersi, sprawiając, że pełne wzgórki zadrżały. Jej dłoń zsunęła się niżej, by pogłaskać jej delikatnie zaokrąglony brzuch. Jej smukłe palce ślizgały się po rudawoblond kosmykach, które zdobiły jej wzgórek łonowy, i dotknęły szczytu jej szpary. Zadrżała. „Boże, muszę z tym skończyć!” pomyślała. „Grzechem jest tak dalej postępować”. Nigdy wcześniej nie czuła potrzeby masturbacji, ale teraz sytuacja tego wymagała. Odwróciła się i pokazała swoje piękne pośladki lustru, gdy schyliła się i zaczęła nalewać wodę do wanny. Gdy wanna była pełna, weszła do niej i zanurzyła się. Umyła się powoli. Nie było powodu do pośpiechu. Nie miała dokąd iść, a ponieważ Matthew był daleko, nie miała się kim zajmować. Błagała go, żeby rzucił pracę pilota i znalazł coś, czym mógłby się z nią zajmować, nawet jeśli nie byłoby to tak dobrze płatne. Myślała, że mogliby poczekać trochę dłużej, aby kupić i urządzić dom, o którym oboje marzyli. Po niespełna roku małżeństwa, to było niewłaściwe, aby byli rozdzieleni. Matthew się nie zgodził, lubił swoją pracę i zdecydowanie nie chciał rezygnować z tak dobrze płatnego zajęcia. Gdyby Matthew pozwolił jej podjąć pracę, rozstanie byłoby nieco bardziej znośne, przynajmniej byłaby zajęta. Ponadto jej zarobki pomogłyby im szybciej osiągnąć cel. Ale on był typem mężczyzny, który był dumny ze swojej pozycji głowy rodziny i chciał czuć, że ją utrzymuje. Wyraził też pewną zazdrość na myśl o tym, by pozwoliła mu pracować w biurze lub sklepie, gdzie inni mężczyźni ciągle by do niej zagadywali. „Jesteś moją żoną, a twoje miejsce jest w domu” – powiedział jej surowo. Była zadowolona z jego zaborczej i dominującej postawy. Ale trudno było siedzieć bezczynnie, gdy jego nie było. Kiedy skończyła kąpiel, wytarła się i naga wkroczyła do sypialni. Wybrała parę majtek z szuflady komody i założyła je. Wyjęła pasujący stanik i położyła go na łóżku. Potem usiadła przed lustrem toaletowym i zaczęła czesać włosy i nakładać makijaż. Zawsze nosiła proste i długie włosy, bo Matthew tak lubił. Ponieważ nie lubił, by używała dużo makijażu, nakładała go oszczędnie, nawet gdy jego nie było. Nie myślała o przyciąganiu kogokolwiek innego. Matthew był jedynym mężczyzną, którego pragnęła i którego kiedykolwiek będzie pragnęła, wierzyła. Kiedy wstała, dźwięk dzwonka do drzwi zaskoczył ją. „To pewnie tylko jakiś sprzedawca” – pomyślała – „ale może to coś ważniejszego, może list specjalny od Matthew’a”. Szybko chwyciła sukienkę z szafy, wsunęła ją na siebie i zapięła zamek, pędząc przez mieszkanie, a jej pełne piersi podskakiwały pod cienkim materiałem. Znowu zadzwoniło. „Chwileczkę!” zawołała, zbliżając się do drzwi. Gdy tylko otworzyła drzwi, doznała największego szoku, który sprawił, że jej serce zamarło. Stał tam jej młodszy brat, uśmiechając się. Bardziej jak przyrodni brat! „Adam!” krzyknęła, rzucając się w jego ramiona. Jej piersi spłaszczyły się na jego twardej klatce piersiowej, a sutki wcisnęły się w niego. Objął ją mocno ramionami i kołysał nią w przód i w tył. Trzymał ją nawet po tym, jak próbowała się odsunąć. Śmiejąc się, zsunął dłoń po jej plecach i klepnął ją w tyłek przez cienką sukienkę i majtki. Jej krągłe pośladki sprężyście odbijały się pod jego dłonią. Zostawiwszy walizkę na zewnątrz, uniósł siostrę w ramionach i przeniósł ją przez salon. „Adam, ty diable!” wykrzyknęła, śmiejąc się. „Na litość boską, postaw mnie!” Schylił się i upuścił ją na sofę, sprawiając, że jej spódnica zsunęła się, odsłaniając cudownie zgrabne kolumny jej ud. Szybko zsunęła spódnicę. „Adam, co ty tu robisz do cholery?” „To długa historia” – odparł jej blondyn, przystojny, diaboliczny brat przyrodni, prostując się i patrząc na nią. „Hej, wyglądasz świetnie, naleśniku!” „Cóż, dzięki. Ty też wyglądasz całkiem nieźle. Ale dlaczego nie jesteś na studiach? Semestr jeszcze się nie skończył, prawda?” „Dla mnie tak, obawiam się. Wpadłem, uh, w małe kłopoty.” Odwrócił się i podszedł do drzwi, żeby zabrać walizkę. Zoey poszła za nim. „ Jakie kłopoty?” Wszedł z powrotem do mieszkania, niosąc torbę, i zamknął za sobą drzwi. „Hej, gdzie Matthew? Nadal go nigdy nie ma w pobliżu?” „Tak” – westchnęła. „Nie ma go już cztery miesiące. Ma jeszcze miesiąc, zanim dostanie pierwszy urlop.” „To pewnie dla ciebie trochę ciężkie” – powiedział Adam, a jego niebieskie oczy dziwnie błysnęły. Odwróciła wzrok. „To trudne dla nas obojga.” „Cóż, teraz masz kogoś do towarzystwa. Chyba nie masz nic przeciwko temu, żebym tu został, siostro?” To trochę ją zaskoczyło. Wpatrywała się w brata. „Cóż… jest… tylko jedna sypialnia, ta druga jeszcze nie jest posprzątana.” „Hej, bez obaw, wezmę kanapę” – powiedział z uśmiechem. „Hej, to taka przyjemność cię widzieć!” Ponownie wziął ją w ramiona, a jego twarde usta przycisnęły jej, rozchylając je siłą. Pocałował ją z czymś więcej niż braterskim ciepłem. Zoey zareagowała w sposób, który najpierw ją zaskoczył, a potem zawstydził. To był pierwszy pocałunek, jaki miała od miesięcy, i drżała, jakby to usta Matthew'a ją całowały. Przerażona swoją zmysłową reakcją, zaczęła walczyć z Adamem, próbując go odepchnąć. Ale on nie puścił jej, dopóki nie był gotowy, a potem stał, uśmiechając się, jakby był z siebie niezwykle zadowolony. Szybko próbowała odzyskać spokój. „Co… co stało się w szkole?” zapytała. „Nie powiedziałeś mi.” „Och, to. Cóż, znasz mnie, naleśniku. Jestem niezłym kobieciarzem.” Wzruszył ramionami. „Więc wpakowałem jedną w kłopoty.” „Och, nie! Adam!” „To nie jest najgorsze. Była córką prorektora.” Zoey westchnęła i zakryła usta dłonią. „Ta suka zasłużyła na to” – powiedział chłodno. „Każda dziewczyna, która jest zbyt głupia, by brać pigułki, zasługuje na to, co dostaje. Zoey zaczęła zdawać sobie sprawę, że jej brat zmienił się od czasu, gdy widziała go ostatni raz. Nie wiedziała, czy było to wynikiem wyjazdu na studia, czy też osiągnięcia wieku hormonalnego nastolatka. Zawsze był dziki, wpadał z jednego kłopoty w drugie. Ale nie pamiętała, żeby kiedykolwiek był tak bezduszny. Oczywiście, teraz był sam, z dala od domu i rodziców, i przypuszczała, że to robi dużą różnicę dla młodego mężczyzny. „Chciałbyś filiżankę kawy?” zapytała. „Albo śniadanie? Ja jeszcze nie jadłam.” „Zauważyłem, wygląda na to, że dopiero co wyciągnęłaś się z łóżka” – jego oczy znów dziwnie zabłysły. „Tak, pospałam dziś rano” – odparła z rumieńcem. „Zaspałam.” Miała niepokojące wrażenie, że on po prostu patrząc na nią, wie, że śniła o Matthew’u. „Cóż, ja już jadłem. Ale jeśli masz piwo w lodówce.” „Przepraszam, w tym domu nie ma zasady dotyczącej alkoholu.” „Matthew i ja wcale nie pijemy” – powiedziała sztywno. „Cholera!” powiedział jej brat i zaśmiał się. Zaczerwieniła się. „Adam, wstydź się! Język!” „Och, siostra, jesteś nudna. Naprawdę.” Odwróciła się i weszła do kuchni, a Adam poszedł za nią. „Możesz mi nalać kawy, jeśli chcesz.” „Najpierw muszę ją zrobić. Dopiero się ubierałam, kiedy przyszedłeś.” „To wiele wyjaśnia” – powiedział Adam z figlarnym uśmiechem na twarzy.

Odkryj więcej niesamowitych treści