Odsłaniając Pragnienie

Odsłaniając Pragnienie

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 4: Pieprzenie mojego przyrodniego brata
Autor: Aeliana Moreau
2 mar 2026
Zoey Beauchamp Zoey nie poddała się natychmiast żądaniom brata. Ruszała głową na boki, sprawiając, że jego penis i jądra odbijały się od jej nosa, podbródka i policzków. Miała usta mocno zaciśnięte, wargi wciągnięte do środka i próbowała nie oddychać. Ale nie mogła długo utrzymywać tego oporu i w końcu została zmuszona do wzięcia głębokiego, zawrotnego oddechu jego seksualnego zapachu. W rzeczywistości był to częściowo jej własny zapach, ponieważ jego penis wciąż nosił ślady jej soku z pochwy, a także jego spermy. Zawrotne uczucie dotarło aż do jej palców u stóp i nie mogła powstrzymać się od lekkiego otwarcia ust, by wydać rwaną skargę. Adam szybko wykorzystał okazję i wsunął czubek swojego penisa między jej miękkie wargi. Jednak jej zęby uniemożliwiły mu dalszy postęp. Jej oczy otworzyły się szeroko i spojrzała na niego. On chwycił jej głowę po bokach, by utrzymać ją w pozycji. Gdy uśmiechnął się z góry, jego blond włosy częściowo opadały mu na młodzieńczą twarz, lekko poruszył biodrami, sprawiając, że jego penis poruszył się na boki między jej wargami. Po raz pierwszy w życiu poczuła smak penisa. Smak był dziwny i nieco słony. Jej żołądek się skurczył, ale co zaskakujące, nie wymiotowała. Zamiast tego poczuła, jak jej ślina zaczyna płynąć. Ciągle wdychała zapach męskiego seksu, a połączony zapach i smak wywołały w niej osobliwe pożądanie. Dotyk jego gąbczastej główki penisa, poruszającej się na boki między jej wargami, był dziwnie ekscytujący, choć zakładała, że ją odepchnie. Nawet pozwoliła szczęce lekko się rozchylić, a językowi wysunąć się, by połaskotać czubek jego penisa. Ten dotyk tak go podniecił, że warknął, mocniej chwycił ją za głowę i wbił swojego penisa prosto między jej wargi, aż bruzda żołędziowa przeszła przez miękkie, otaczające ją wrota, wciskając całą główkę jego penisa w jej usta. Nadal wpatrywała się w niego, a jej oczy nabrały dziwnie rozbawionego wyrazu. Zacisnęła wargi wokół trzonu jego penisa i delikatnie zassała. Z tego czerpała silniejszy przypływ smaku. Ale w ssaniu było coś więcej. Czerpała także psychologiczną satysfakcję, której nie potrafiła zrozumieć, ale która była niezaprzeczalnie prawdziwa. Jej mózg zaczął lekko wirować. W uszach pojawił się delikatny szum. Kiedy Adam uśmiechnął się, powstrzymując ruchy, szczęśliwy, że pozwala jej przyzwyczaić się do przyjemności minetki na swój sposób, Zoey ze zdziwieniem odkryła, że lizała żołądź, kontynuując ssanie gładkiej guzkowatej masy. Wtedy zaczęło się dziać coś jeszcze bardziej ekscytującego, gdy jego penis spuchł, stając się mniej sprężysty. Główka penisa szybko się rozszerzyła, niemal całkowicie wypełniając jej usta, a trzon za nią usztywnił się tak, że musiał się przesunąć do przodu. Oparł się o zagłówek łóżka, a jego penis wystawał prosto w dół między jej szczękami. Lekko zezowała, patrząc na niego, więc znowu zamknęła oczy. Skoncentrowała się na ssaniu i lizaniu jego penisa. Jej świadomy umysł stał się pusty. Tego właśnie pragnęła od początku szokującego epizodu z Adamem, a teraz, dzięki miłosierdziu, to się samo wydarzyło. Jej moralne zmysły jednocześnie zgasły, a jej świat zdawał się składać tylko z wrażeń smaku, zapachu i dotyku – wrażeń intensywniej stymulujących niż jakiekolwiek, których doświadczyła wcześniej. Jego główka penisa była tak ogromna, że uderzała o podniebienie i wypierała jej język. Ale nadal udawało jej się poruszać językiem wokół niej, liżąc jedwabiście gładką powierzchnię. Jego penis zdawał się wydzielać płyn, ponieważ czuła potrzebę częstego przełykania i nie mogła uwierzyć, że generuje tyle wilgoci z gruczołów ślinowych. Smak jego penisa nie był już tak intensywny, ponieważ do tego czasu dokładnie go umyła. Jednak wystarczająco dużo jego naturalnego smaku i zapachu pozostało, by zapewnić znaczące podniecenie. W tym samym czasie, z jego jąder unosił się inny, bardzo męski zapach. „Świetnie sobie radzisz, dyniuniu” – powiedział Adam, ciężko oddychając. Nagle cofnął się, wyciągając penisa z jej ust z głośnym cmoknięciem. Długi trzon wyskoczył prosto w górę nad jej twarzą, a ona wpatrywała się w niego, różowy i lśniący od jej śliny. Zaklęcie prysło i pomyślała, jak okropną rzecz właśnie zrobiła. Wierzyła, że było to podwójnie złe, ponieważ zrobiła to z własnym bratem przyrodnim! Zaczęła się szarpać, kopać i próbować wygramolić się spod niego. Udało jej się unieść ramiona na tyle wysoko, by go podrapać. Jednak on szybko usiadł na jej klatce piersiowej, miażdżąc jej piersi pod swoim tyłkiem i oplatając nogi wokół jej ramion, aby je unieruchomić. Odwrócił się i ponownie usiadł na niej, przodem do jej stóp. To umiejscowiło jego owłosione pośladki w pełnym widoku. Cofnął się, aż usiadł okrakiem na jej twarzy, a potem pochylił się na łokciach. Z przerażeniem wpatrywała się w jego krocze, gdzie włosy były gęste, a szpara rozchylona, by ukazać ciemny, pomarszczony dołek jego odbytu. Wstrzymała oddech, gdy się usadowił, kładąc swoje jądra na jej nosie. Spoglądając wstecz, lekko się podniósł, a potem chwycił swojego penisa i przechylił go w dół, przyciskając główkę do jej ust. „Ssij go, kochanie” – rozkazał. Naprawdę nic nie mogła zrobić, tylko posłuchać, gdy ponownie wsunął mu bańkowatą główkę penisa między wargi i zanurzył go całkowicie w jej ustach. Jego jądra spoczęły na jej nosie. Gdy zaczął pompować biodrami krótkimi, powolnymi ruchami, pieprząc jej usta swoim nikczemnym członkiem, jego jądra lekko odbijały się od jej nosa i zamkniętych powiek. Znowu pogrążyła się w bezmyślnym, amoralnym stanie, który był całkowicie zdominowany przez zmysły. Ssała i lizała smacznego penisa swojego brata przyrodniego, tym razem biorąc go całkowicie do otworu gardła. Wdychała lekko spocony zapach jego jąder. Adam pochylił głowę między jej udami, oplatając ramiona wokół tych jędrnych, zwężających się kolumn, i dotknął językiem wilgotnych, miękkich warg jej pochwy. To wywołało w niej wspaniałe, nowe, palące uczucie, pobudzając ją do jeszcze aktywniejszego ssania i lizania jego penisa. Był to prawdziwie wielowymiarowy dreszczyk, jaki czuła. Jego migotliwy język i błądzące usta pracowały po wszystkich fałdach jej szpary i jej wzwiedzionej, drżącej łechtaczce, podczas gdy jej wargi chciwie prowadziły w górę i w dół po jego oblizanej śliną szypułce. Czubek jego penisa wpadał w jej usta i gardło, gdy jej język tańczył po bańkowatej masie. Jego lizanie jej cipki podniecało ją intensywniej niż jej mąż… Stała się szalenie podekscytowana. Kiedy Adam zatrzymał się i obrócił, by ustawić się między jej nogami, tym razem nie musiała być zmuszana do przyjęcia go. Z zamkniętymi oczami i namiętnie rozchylonymi ustami uniosła biodra, by spotkać się z wbijającym się pchnięciem jego sztywnego członka. On zanurzył długie, twarde narzędzie głęboko w jej dziurze, chrząknął z przyjemności i objął ją ramionami. „Teraz pieprz mnie!” – rozkazał. „Naprawdę pieprz mnie!” Od samego początku poruszała się przeciwko niemu, a pchnięcia jego penisa w jej wznoszącej się i opadającej cipsie przynosiły im obojgu intensywną przyjemność. Uniosła nogi i skrzyżowała je na dole jego pleców, pozwalając swoim piętom sunąć po jego podskakującym pośladku. Główka jego penisa rozciągała ścianki jej cipki, pompując w górę i w dół w śliskim, lepkiej kanale, dotykając dna za każdym razem, gdy pchnął. Jego trzon naciskał jej łechtaczkę, mocno ją masując. Wszystkie jej intymne zakończenia nerwowe otrzymywały najbardziej wykwintną stymulację, powodując, że dyszała i jęczała z rozkoszy. Ponownie doszła do orgazmu, zanim on to zrobił, i była oszołomiona cudownym ciepłem. Całe napięcie z niej ustąpiło. Jak poprzednio, nie myślała o ryzyku zajścia w ciążę, a on mógł dojść w jej cipsach po raz drugi, gdyby tylko tego sobie życzył. Ale usiadł i wyciągnął się z jej dziury, gdy tylko jej orgazm osłabł. Kilka razy ręcznie pogłaskał swój czerwony, mokry penis, gdy ten wystawał nad jej brzuchem, a ona oszołomiona obserwowała, jak jego mlecznobiała sperma tryska, uderzając w jej piersi i brzuch. Było to dla niej nowe doświadczenie; nigdy nie widziała, jak penis Steve'a wybucha. Uśmiechając się do niej, Adam zwilżył opuszki palców w spermie i przyłożył je do jej ust. Pozwoliła mu rozmazać tę lepką ciecz po swoich nogach i między nimi. Spróbowała tej śluzowatej substancji i uznała, że jest zaskakująco mdła. Przypominała trochę białko jajka. „Jak się teraz czujesz?” – zapytał, wciąż ciepło się uśmiechając. „Ja… nie wiem.” „Rozpracujesz to” – powiedział. „Następnym razem, gdy poproszę cię do zabawy, nie będzie żadnych sprzeciwów.” „Och, nie, Adamie, nie wolno nam!” Zaśmiał się i zsunął z niej. Wydawał się bardzo zadowolony z postępów, jakie poczynił do tej pory. Pozostał w mieszkaniu przez cały dzień i nie pozwolił jej wychodzić. Zoey to pasowało, bo i tak nie miała ochoty stawać twarzą w twarz z ludźmi. Wstyd z powodu tego, co zrobiła z przyrodnim bratem, był jak ciężar wokół jej szyi. Nie potrafiła go zrzucić z powodu przyjemności, jaką z tego czerpała. Choć zmusił ją do tych strasznych rzeczy, musiała przyznać, że jej się podobały. Starała się na niego nie patrzeć i odzywała się tylko wtedy, gdy było to konieczne. To tworzyło bardzo napiętą atmosferę, ale Adamowi to nie przeszkadzało. Czekał na tę noc i był pewien, że wtedy mu odpowie. Zoey starała się nie myśleć o tym, co ją czekało; nie mogła też myśleć o mężu. Przez cały dzień czuła się otępiała pod ciężarem winy. Przygotowała obiad dla Adama i siebie, a potem oglądali telewizję. Trzymała oczy wlepione w ekran i prawie nic nie mówiła. Adam ciągle na nią zerkał i uśmiechał się w duchu. Niedługo po dziesiątej powiedział: „Cóż, chodźmy się położyć.” „Przyniosę ci parę koców na kanapę” – odparła i wstała. Wstał i złapał ją za ramię, gdy przechodziła obok niego. „Nie śpię na kanapie” – oznajmił. „Przestań być głupiutka” – powiedział z uśmiechem i przyciągnął ją do siebie. Jej pełne piersi spłaszczyły się na jego klatce piersiowej, a jej brzuch napierał na jego krocze. Natychmiast poczuła przypływ reakcji. „O Boże, jaka jestem zła!” – pomyślała. Ale potępienie siebie nie zmniejszyło jej pożądania. Adam przycisnął usta do jej, a jego dążący język szeroko otworzył jej usta, wpychając się do środka. Jego język pieścił całe wnętrze jej ust, a jego bezczelne dłonie pieściły kule jej pośladków, pocierając je i obracając przez cienką spódnicę i majtki. Ciepło narastało w niej, a jej język zaczął drgać przeciwko jego. Po chwili jego język cofnął się do własnych ust, a jej podążył za nim. Zacisnął usta wokół mokrego, drżącego intruza i ssał. To zwiększyło jego podniecenie, a także jej. Kiedy przestał ssać jej język i pozwolił mu się cofnąć, wsunął swój język głęboko w jej usta, a ona zaczęła ssać. Jego penis podniósł się na jej brzuchu, a on podniósł jej spódnicę z tyłu, aby mógł pogłaskać jej jędrny tyłek. Tylko jej jedwabiste majtki oddzielały jej jędrne pośladki od jego dłoni. Wije się na nim. Mocniej ssała jego język. Wilgoć wydobyła się z jej cipki i poczuła się bardzo ciepło. Kiedy zakończył pocałunek, była gotowa do pieprzenia. Zaprowadził ją do sypialni. Miała spuszczone oczy, ale jej pełne życia młode ciało wibrowało w oczekiwaniu na grzeszne rozkosze, które ją czekały. Powiedział: „Chcę, żebyś się rozebrała przede mną. Ale najpierw ja zdejmę swoje ubrania.” Nie protestowała, lecz stała posłusznie obok łóżka, gdy zdejmował koszulę, buty, skarpetki, spodnie i krótkie spodenki. Jego penis nieco się zrelaksował, ale nadal wyginał się do przodu, gotów do sztywnej erekcji przy pierwszym bodźcu. Odchylił pościel i położył się na prześcieradle. „Teraz zdejmij ubranie powoli” – nakazał. „I pozuj mi, kiedy to robisz. Pokaż swoje piękne ciało.” Podeszła do przodu bezwiednie i zaczęła rozpinać bluzkę. Unikała patrzenia prosto na niego. Bluzka zsunęła się, odsłaniając ciasno upakowany biały biustonosz. Rozpięła spódnicę i pozwoliła jej opaść. Nie miała halki ani pończoch – tylko różowe, dopasowane majtki. „Odwróć się” – polecił, a ona to zrobiła. Wpatrywał się w piękno jej tyłka, objętego lśniącymi majtkami. Cienki nylon mocno przylegał do jej pośladków, a przez niego prześwitywał delikatny cień jej szpary. „Zdejmij stanik, zanim się odwrócisz” – powiedział. Sięgnęła za siebie, by odpiąć ubranie i pozwoliła ramiączkom zsunąć się z ramion. Zdjęła miseczki z pełnych piersi. „Odwróć się i pozuj mi” – polecił. Czuła się zawstydzona i zakłopotana, ale sytuacja ją również podniecała. Był w tym dreszczyk emocji – bezczelne pokazywanie się mężczyźnie, nawet jeśli tym mężczyzną był jej brat. Być może dreszczyk był większy właśnie dlatego, że był jej bratem. Nie wiedziała. Odwróciła się powoli i pokazała mu swoje nagie piersi. Uśmiechnął się, a ona zauważyła, że jego penis sterczy prosto w górę. „Pobaw się swoimi cyckami” – powiedział lubieżnie. „Ściśnij je i poruszaj nimi.” Kolor jej policzków był intensywny, a puls walił gwałtownie, gdy uniosła dłonie pod piersi, zaciskając palce i kciuki na tyle kształtnego ciała, ile mogła objąć. Delikatnie ścisnęła wzgórki i poruszała nimi. Jej sutki stwardniały i wystawały. Przybrały ciemniejszy odcień różu. „Odbijaj cycki na dłoniach” – powiedział Adam. Zamknęła oczy i pozwoliła wargom wilgotnie się rozchylić, gdy potrząsała swoimi cyckami w górę i w dół. Adam chwycił swojego penisa i powoli go pieścił. „Teraz zdejmij majtki” – powiedział jej. „Odwróć się w drugą stronę i najpierw pokaż mi swój tyłek.” Odwróciła się. Jej nerwy mrowiły z podniecenia. Gumka w kroku majtek wilgotno uciskała jej gorącą cipsy. Chwyciła elastyczną gumkę w pasie majtek i powoli je zsunęła, wywracając ubranie na lewą stronę, gdy odrywało się od jej jędrnych, kształtnych pośladków. Lekko się schyliła, by zsunąć majtki z ud, a jej owłosione wzgórki łonowe wyskoczyły na widok. Wyszła z majtek i odrzuciła je na bok. Była już tak podniecona, że czuła, że jest w stanie zrobić wszystko bez żalu. Odwróciła się, by znowu spojrzeć na Adama. „Rozsuń nogi” – powiedział. Zrobiła to, a pełnia jej warg sromowych stała się widoczna. „Otwórz swoje małe pudełeczko” – powiedział, a jego głos stał się ochrypły. „Pokaż mi to.” Drżąc, dotknęła wargami swojej cipsy opuszkami palców. Rozwarła swoją opuchniętą szparę i pokazała mu różowy przedsionek. Wilgoć skapywała wzdłuż mięsistych fałd. „Teraz chodź tutaj” – powiedział. Była gotowa. Kiedy zbliżyła się do łóżka, jej nerwy śpiewały. Adam pozostał na środku materaca, a jego kończyny rozłożone tak, że zajmował całą przestrzeń. Zatrzymała się i spojrzała na niego z góry. Uśmiechnął się i wskazał na swój wzwiedziony penis. „Ssij mi penisa” – rozkazał. Zawahała się tylko przez chwilę, po czym weszła na łóżko, klękając okrakiem na jednej z jego nóg. Pochyliła się do przodu, jej złotawoczerwone włosy opadły na jego nagą skórę. Jej dłoń objęła podstawę jego wzwodu i skierowała duże narzędzie prosto do jej ust. Obserwował, jak jej usta wilgotnie się rozchylają, gdy zbliżała się do czubka jego członka, a potem poczuł niezrównany dreszczyk emocji, gdy jej ciepłe usta objęły jego spuchniętą główkę penisa. Zaczęła ssać i lizać jego pulsującego członka. Zoey teraz wydawało się, że jego męski członek należy do jej ust. Podobało jej się uczucie śliskiego, okrągłego członka między jej wargami i gruba główka rozwierająca jej szczęki, gdy uderzała o podniebienie i wdzierała się do otworu jej gardła. Podobał jej się jego zapach i smak. Cieszyła się pompowaniem ustami w górę i w dół po niegodziwym członku. Ssała jego penisa z zapałem, aż powiedział jej, żeby przestała. „Teraz wstań nade mną” – rozkazał. „Jeździj na mnie jak na koniu.” Usiadła na nim okrakiem i wpasowała jego lśniącego, mokrego penisa w rozchylony otwór jej cipsy. Wrażenie było wyśmienite, gdy powoli opuszczała się na niego. Jego gruby penis wbił się w jej otwór, aż jego tępy koniec nacisnął na jej macicę. Udzielił jej instrukcji, jak ma na nim siedzieć i jak się poruszać. Namiętny jęk wyrwał się z jej ust, gdy zaczął owijać jej cipkę wokół swojego penetrującego członka. Usiadła prosto, zgodnie z jego wskazówkami, a jej włosy opadały poniżej ramion. Jej piersi drżały naprężone, gdy obracała i podskakiwała biodrami, a jej cipska sprawiała mu rozkoszny masaż, oplatając jego wzwiedzionego członka. Wpatrywała się w zarumienioną, uśmiechniętą twarz brata. Nadal wydawało się to nie do pomyślenia, że pieprzy się z nim w ten sposób, ciesząc się tym tak intensywnie. Ale prawda była prawdą. Zamknęła oczy, a to złagodziło jej męki, jednocześnie wzmacniając zmysłową przyjemność zakazanego pieprzenia. Uniósł dłonie do jej podskakujących piersi i pozwolił im drżeć pod jego dłońmi. Jej sutki ekscytująco ocierały się o niego. Szybko ścisnął jej cycki i wysunął kciuki i palce wskazujące do jej sutków. Ucisnął sprężyste wypukłości i pociągnął je, rozciągając jej piersi do przodu. Teraz używał jej sutków jako małych uchwytów, by kołysać i poruszać jej piersiami. Jęknęła ponownie i machnęła głową, sprawiając, że jej długie, jedwabiste włosy uderzyły o ramiona. Adam chwycił ją za ręce i pozwolił jej oprzeć się o niego, gdy on szybko wbijał swój penis w górę. Złapała oddech i gwałtownie jęknęła. Szybko poruszała ustami przeciwko jego. Nagle przerwał szalone ruchy i złożył nogi pod siebie. Usiadł, odpychając ją do tyłu, a ona upadła, on na niej. Jego penis pozostał w jej ciasno zaciskającej się cipsie, a teraz wznowił wściekłe pieprzenie, wbijając swój sztywny członek w jej szparę w zawrotnym tempie. „Och… och… ooooch!” – powiedziała i szybko poruszała się przeciwko niemu. Jej piersi drżały, a usta wykrzywiały się namiętnie, gdy pieprzył ją z całej siły. Doszła do orgazmu, drżąc i dysząc, jej drżący tyłek zawieszony nad łóżkiem. Ledwo zdołał powstrzymać własny orgazm. Wyszedł z jej dziury i szybko wspiął się do przodu, siadając okrakiem na jej szyi. Jego jądra podskakiwały na jej podbródku, a jego mokry, dziko pachnący penis sterczał w górę nad jej twarzą. Ustawił się tak, by móc unosić się bezpośrednio nad jej twarzą, podpierając się o zagłówek łóżka. Następnie przechylił penisa w dół i wsunął śliską główkę między jej wargi. „Uuuunnnggh!” – powiedziała, połykając jego członka. Zaczął poruszać biodrami, a jego śliski penis poruszał się w górę i w dół w miękkim, ssącym okręgu jej różowych warg. Energicznie pieprzył jej usta. Oddychała urywanie przez nos i chwyciła jego pośladki. Ścisnęła jego tyłek, jej palce wciskały się w jędrne ciało, i dziko ssała jego szybko poruszającego się penisa. Wiedziała, że tym razem skończy w jej ustach, i tego właśnie chciała, choć pomysł wydawał się szokujący. W tej chwili nie interesowały jej idee ani moralność. Chciała tylko poczuć wspaniały strumień jego spermy do ust i gardła. Aby przyspieszyć ten moment, ssała jego trzon tak mocno, jak tylko mogła, a jej język smagał jego ogromną, gąbczastą żołądź, gdy on pompował w górę i w dół w jej ustach. Jądra jej brata rytmicznie uderzały o jej podbródek, a ona wdychała ich ostry zapach. Smar wydobywał się z jego penisa i mieszał się z jej śliną, którą często połykała. W końcu poczuła, jak jego penis spuchł i zadrżał. Mocno zacisnęła wargi wokół trzonu i wgryzła się w gąbczastą główkę zębami, jednocześnie masując językiem zaokrąglony koniec członka. Ssała zaciekle. Usłyszała jęk swojego przyrodniego brata, a nagle jej usta wypełniły się jego gęstym, ciepłym nasieniem. Pierwszy strumień prawie ją zadławił, ale udało jej się go przełknąć, a łzy napłynęły jej do oczu. Jego sperma wciąż tryskała, a ona kontynuowała ssanie jego członka, ponieważ chciała opróżnić całą zawartość jego jąder. Strumień za strumieniem śluzowatego płynu zalewał jej usta. Niewielka część wyciekła spomiędzy jego pchnięć, spływając po jej podbródku. Obserwując to, Adam doświadczył nowego skurczu ejakulacyjnego i pogrążył się w błogości, pompując jeszcze więcej nasienia do ssących ust siostry. Ciągle połykała, aż połknęła cały jego krem. Dopiero gdy jego penis zaczął mięknąć, pozwoliła gąbczastej główce wyślizgnąć się i opaść. Potem wyciągnęła język i przetarła nim podbródek tak daleko, jak mogła sięgnąć. Spojrzała na niego z szeroko otwartymi, nieco szklistymi oczami. „Dziękuję” – powiedziała. „Za co?” „Za to doświadczenie seksualne” – powiedziała mu. Przytulił się do niej, a oni się pocałowali.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4: Pieprzenie mojego przyrodniego brata – Odsłaniając Pragnienie | Czytaj powieści online na beletrystyka