Punkt widzenia Jeralda.
Uniósł rękę, muskając palcami jej piegowate policzki, przyciskając kciuk do jej pełnej dolnej wargi. Zawsze była z jej powodu taka niepewna, ale on uważał, że to idealne lądowisko dla jego kutasa. Jej policzki zaczęły się rozgrzewać, a jego uśmiech zmienił się w szeroki grymas.
– Co się stało? Wiesz o wszystkich cudownych rzeczach, które mogę wymyślić, by zrobić z tą twoją
















