Perspektywa Evy
Dzwonią dzwonki sań, a aż nazbyt znajome dźwięki klasycznej świątecznej muzyki płyną przez moje słuchawki, gdy idę ośnieżonym chodnikiem. Zamykając oczy, nucę melodię „Hark! The Herald Angels Sing ze słowami autorstwa Charlesa Wesleya,”. Smutno to mówić, ale to prawdopodobnie maksimum świątecznego nastroju, na jakie mnie stać.
Och, pozwólcie, że się przedstawię, nazywam się Evangel
















