\nPunkt widzenia Jace'a Herondale'a\nKładę dłonie na piersi i opadam na łóżko. Patrzę w sufit, ale moje oczy wciąż wędrują do drzwi. Ona jest tam. Dokładnie po drugiej stronie korytarza. Dwa kroki to w zasadzie wszystko, co nas dzieli.\nPowinienem był po prostu to zrobić. Dlaczego, do cholery, tego nie zrobiłem?\nByła ułamka sekundy, gdy myślałem, że do mnie podejdzie, ale tego nie zrobiła. Spłosz
















