Wstęp:
Dwoje niegrzecznych uczniów zostawionych sam na sam w kozie wykorzystuje swój czas najlepiej, jak potrafi.
Punkt widzenia Lizzy.
Słońce zachodziło szybko, ale pożądanie Lizzy rosło do punktu krytycznego. Zbliżyła się, by go pocałować, skoro wszystkie jej zaloty pozostały niezauważone. Głodny, wymagający pocałunek, który pozostawił ją mokrą i potrzebującą...
Chciała kutasa i chciała go teraz
















