Zane czuł się, jakby miał mały zawał serca, gdy usłyszał w telefonie głos Elary. Brzmiała tak spokojnie, a jej głos był dokładnie taki, jakim go zapamiętał.
„Elara?” – Zane wypowiedział jej imię z niedowierzaniem, a w odpowiedzi usłyszeli jej cichy śmiech; ten dźwięk sprawił, że niemal widział, jak jej oczy rozbłyskują figlarnie.
Kaelen z kolei stał jak rażony gromem, wpatrując się w telefon w bez
















