— Dobrze, już nic nie powiem, nie będę cię więcej męczył ani nagabywał w sprawie watahy i Kaelena, ale musisz coś zjeść, zgoda? — Zane był zdesperowany, by Elara zmieniła zdanie i cokolwiek przełknęła.
Widząc jednak, że jego namowy nie odnoszą skutku, zmienił strategię i zaproponował coś innego.
— Ja ugotuję, dobrze? — Zane uśmiechnął się promiennie, starając się sprawiać wrażenie radosnego i pełn
















