– I tak, i nie – odparł Zane wymijająco, za co Elara skarciła go wzrokiem. Pod tym intensywnym spojrzeniem gamma spuścił głowę. – Chodzi mi o to, że nie przyszedłem dlatego, że Kaelen mi kazał, ale tak, przyszedłem w sprawie problemów z nim związanych.
– Czy mogę cię prosić, żebyś wyszedł? – Elara spojrzała na gammę zmrużonymi oczami, machinalnie gładząc się po brzuchu.
– Jeszcze mnie nie nakarmił
















